Czy Europa nadal decyduje o losach świata?
Artykuły opublikowane w najnowszym wydaniu kwartalnika Instytutu Zachodniego pozwalają spojrzeć na Europę i Unię Europejską z nieco odleglejszej perspektywy - jako na podmioty relacji globalnych i modele, z których czerpane są inspiracje nawet w tak dalekich i kulturowo różnych zakątkach świata, jak południowo-wschodnia Azja. Skoncentrowana na rozwoju instytucjonalnym Unia i zaabsorbowany w ostatnich dekadach kolejnymi kryzysami Stary Kontynent, dzięki niewątpliwym sukcesom integracyjnym, stały się podpowiedzią dla państw i organizacji budujących swój potencjał międzynarodowy. Dokonujące się przesunięcie akcentów globalnej ekonomii (oraz polityki) w stronę Azji nie musi jednak oznaczać destabilizacji, lecz – jak pokazuje przykład niemieckich inwestycji bezpośrednich – szansę na niwelującą ryzyko dywersyfikację gospodarczą. Jeśli nawet oddziaływanie Europy nie odzwierciedla w pełni jej zasobu czy słabnie pod wpływem wielkich przetasowań na arenie światowej, promuje ona wartości i zasady przesądzające o „sile normatywnej“ (Ian Manners). Podobne pytania o wartości i zasady aktualizują się w obliczu przeobrażeń scen politycznych Niemiec, Polski i innych krajów. Sukcesy partii populistycznych to wynik niedostatków rzeczowej debaty, rzetelnej edukacji obywatelskiej, niejednokrotnie nieprzystających do realiów XXI w. także stosowania historycznych kalek zupełnie nieprzystających do realiów XXI w.