Słowo a rzeczywistość
Słowo na naszych oczach ukazuje nieznaną dotąd siłę kształtowania rzeczywistości. Niewątpliwym dobrodziejstwem naszych czasów jest nieograniczony dostęp do informacji; niemal powszechna możliwość ich tworzenia oprócz udogodnień niesie jednak równie wielkie ryzyka obrócenia prawdy i konkretu w ogólniki, zbędny spam czy półprawdy, a wreszcie propagandę, fake news i zamierzoną manipulację. Korzystamy z możliwości szerokiego upubliczniania zapisów doświadczeń, stanowiących zasób badawczy historyków, literaturoznawców, a nawet twórców i opiekunów regionalnych izb pamięci - jeszcze kilka lat temu kojarzonych z prowincjonalnymi atrakcjami, dziś dostępnymi bez mała globalnie. Innym przykładem jest polifoniczna dyskusja - po 35 latach - o konsekwencjach zjednoczenia Niemiec. Specyficzną sferą pamięci o długofalowym oddziaływaniu na świadomość i postawy społeczne jest edukacja, od której należy oczekiwać fundamentów uodparniających na fałsz i manipulację. Kolejne opracowania dotyczące Niemiec oraz Polski pokazują wirtualne agory politycznych debat, dające wyborcom poczucie sprawczości i bycia wysłuchanymi - czy jednak to prawdziwy powrót do korzeni demokracji?