Emocjonalne wystąpienie kanclerza Merza podczas otwarcia synagogi w Monachium
#Monachium #synagoga #otwarcie #Merz #antysemityzm #RachelSalamander
Po wielu latach prac restauracyjnych 15 września 2025 r. ponownie otwarto synagogę w Monachium przy Reichenbachstraße. W uroczystości uczestniczyło liczne grono polityków, w tym kanclerz Friedrich Merz, premier Bawarii Markus Söder i nadburmistrz Monachium Dieter Reiter. Podczas ceremonii otwarcia oficjalnie przekazano klucze do synagogi Charlotte Knobloch, przewodniczącej Izraelskiej Wspólnoty Wyznaniowej w Monachium i Górnej Bawarii. Oprawę muzyczną przygotował Igor Levit, zamieszkały w Berlinie wybitny pianista żydowskiego pochodzenia, aktywny politycznie.
Istniejąca od 1931 r. synagoga przy Reichenbachstraße powstała według projektu Gustava Meyersteina i utrzymana była w stylu Bauhaus. Podczas Nocy Kryształowej z 9 na 10 listopada 1938 r. została mocno zdewastowana i zbezczeszczona. Po II wojnie światowej przywrócono jej pierwotną funkcję i po konsekracji w maju 1947 r. służyła jako centrum życia religijnego gminy żydowskiej aż do otwarcia w 2006 r. nowej synagogi przy Jacobs-Platz. Przez wiele ostatnich lat stała więc opustoszała i coraz bardziej niszczała. Dzięki inicjatywie Rachel Salamander, córki jednej z osób, które przeżyły Holokaust, przywrócono jej pierwotny stan i funkcję.
Obecnie, po gruntownej renowacji, synagoga będzie nie tylko domem modlitwy, ale i miejscem spotkań społeczności żydowskiej, w którym planowane są koncerty, wykłady czy inne wydarzenia kulturalne. Jej odrestaurowanie było możliwe dzięki środkom przeznaczonym na ten cel z puli federalnej, z budżetu władz krajowych Bawarii oraz z budżetu miasta Monachium. Koszty całego przedsięwzięcia wyniosły ok. 14 mln euro.
To, co szczególnie zwróciło uwagę uczestników uroczystości i komentatorów, to niezwykle emocjonalne zachowanie kanclerza Merza, zazwyczaj bardzo opanowanego. Tymczasem, zabierając głos podczas otwarcia synagogi, szef niemieckiego rządu był głęboko poruszony i z trudem powstrzymywał łzy. Cytując fragmenty książki R. Salamander, opisującej jej przeżycia z dzieciństwa, nie krył wzruszenia. Kanclerz odniósł się także do historii i znaczenia obecności Żydów w Niemczech. Stwierdził, że losy synagogi poniekąd odzwierciedlają losy niemieckich Żydów - począwszy od nadziei i pełni życia, jakie niosły dla nich lata 30., przez niemal całkowite ich unicestwienie w okresie III Rzeszy, po odrodzenie w czasach powojennych i dzisiejszą obecność.
Przypominając o „nieludzkich zbrodniach” popełnionych przez nazistów, kanclerz chciał skonfrontować cierpienia Żydów w przeszłości z tymi, które są ich udziałem teraz. Mówił o oburzeniu i przerażeniu, jakie wywołuje odradzanie się antysemityzmu w Niemczech. Z mocą podkreślił, że jest to dla niego - kanclerza Republiki Federalnej i Niemca - powodem do wstydu. Przypomniał, że jako dziecko generacji powojennej dorastał w atmosferze „Nigdy więcej”, co było rozumiane jako swoisty „nakaz”, „zadanie”, „obowiązek” i „obietnica”.
Jego zdaniem obecne realia pokazują, że funkcjonowanie społeczności żydowskiej jest dzisiaj możliwe tylko przy silnej ochronie policji. Antysemityzm istnieje nadal, a po 7 października 2023 r. przybrał dramatycznie na sile – mówił Merz. Dlatego właśnie z owego symbolicznego miejsca kanclerz wysłał w imieniu całego rządu federalnego bardzo czytelny sygnał, „wypowiadając wojnę dawnemu i nowemu antysemityzmowi, w każdej postaci”. Zadeklarował, że antysemityzm nie zostanie zaakceptowany również wtedy, gdy będzie występował pod pretekstem rzekomej obrony wolności sztuki, kultury i nauki. Na koniec kanclerz wyraził nadzieję, że nadejdzie czas, gdy życie Żydów w Niemczech znów będzie mogło funkcjonować „bez ochrony policyjnej”. (M. Wagińska-Marzec)
https://www.bundesregierung.de/breg-de/aktuelles/merz-synagoge-muenchen-2384336
https://www.deutschland.de/pl/news/merz-wypowiada-wojne-antysemityzmowi
https://synagoge-reichenbach.de/