Niemcy o propozycji Trumpa dotyczącej utworzenia Rady Pokoju
#RadaPokoju #Trump #ONZ #Gaza
Realizacja przez Donalda Trumpa pomysłu utworzenia Rady Pokoju, która pierwotnie miała się zająć ustabilizowaniem sytuacji w Strefie Gazy i jej odbudową, jest w Niemczech postrzegana jako kolejna próba demontażu dotychczasowego porządku światowego i budowy alternatywy dla ONZ. Choć pomysł Trumpa może okazać się „mrzonką”, to nagłe i dynamiczne przystąpienie do jej tworzenia - zdaniem niemieckich mediów - obnaża prawdziwe cele Trumpa.
Obecnie prezydent Trump przedstawia Radę Pokoju jako międzynarodową organizację, która miałaby służyć budowaniu pokoju i stabilizowaniu obszarów konfliktowych, nie tylko w Strefie Gazy, ale na całym świecie. Członkami Rady miałoby zostać kilkudziesięciu przywódców państw, osobiście zaproszonych przez Trumpa, który pełniłby dożywotnio rolę jej przewodniczącego. Wśród zaproszonych są prezydenci Rosji i Białorusi.
Aspirujący do stałego członkostwa przywódcy musieliby wpłacić minimum miliard dolarów, pozostali zyskaliby 3-letni udział w Radzie, a następnie przewodniczący Trump decydowałby o ich dalszym członkostwie. Kolejne szczegóły oraz swoistą konstytucję przedsięwzięcia w postaci Karty Rady Pokoju amerykański prezydent ma ogłosić w czwartek, 22 stycznia 2026 r., podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos.
Większość z przywódców, którzy otrzymali propozycję członkostwa w Radzie, podeszła do niej powściągliwie. Rzecznik niemieckiego rządu Steffen Cornelius, dziękując za zaproszenie, podkreślił jedynie, że Niemcy współdzielą cel dążenia do pokoju na świecie. Przyjęcie propozycji potwierdził Victor Orban, a rozważa je Władimir Putin. Raczej pozytywnie odnieśli się do niej przywódcy Indii i Wietnamu.
Członkostwa w Radzie Pokoju odmówił natomiast Emmanuel Macron, wywołując irytację Trumpa, który w konsekwencji zapowiedział nałożenie 200-procentowych ceł na francuskie towary: szampany i wino. W „Der Spiegel” skomentowano tę sytuację następująco: „To mówi o tym projekcie więcej niż jakakolwiek pięknie brzmiąca karta: polityka międzynarodowa Trumpa opiera się na szantażu i jest po prostu logiczną kontynuacją jego polityki wobec Grenlandii. To pokazuje, czym jest Rada Pokoju: nie instrumentem wielostronnym, lecz klubem geopolitycznym działającym na amerykańskich warunkach”. (J. Dobosz-Dobrowolska)
https://www.dw.com/en/germany-cautiously-thankful-for-us-board-of-peace-invite/a-75571485