Przejdź do treści
W dniach od 31.08 2026 do dnia 20.09.2026 r. księgarnia internetowa Instytutu Zachodniego będzie nieczynna.
Serwis Instytutu Zachodniego

Niemiecka minister gospodarki o energii jądrowej

#KatherinaReiche #energiajądrowa #kryzysenergetyczny #Energiewende #CDU

Szefowa niemieckiego resortu gospodarki Katherina Reiche z CDU wezwała do ponownego przemyślenia kwestii sprzeciwu swojego kraju wobec wykorzystania energii jądrowej. Jej zdaniem zależność Niemiec od gazu czyni je podatnymi na wstrząsy energetyczne.

Podczas konferencji dla inwestorów mającej na celu przyciągnięcie zagranicznego kapitału minister Reiche stwierdziła, że decyzja poprzednich rządów o zamknięciu niemieckich elektrowni jądrowych doprowadziła do sytuacji, w której władze federalne nie mają już „alternatywy” dla gazu ziemnego. Zdaniem komentatorów stanowisko Reiche odzwierciedla pogłębiającą się debatę w Niemczech na temat konsekwencji wycofania się z energii jądrowej (zadecydowała o tym Angela Merkel w 2011 r., a proces sfinalizował Olaf Scholz). 

W debacie podkreśla się, że chociaż polityka ta była powiązana z gwałtownym rozwojem OZE, to mimo wszystko zwiększyła ona uzależnienie od gazu ziemnego jako paliwa będącego tzw. podstawą systemową. Ta konkluzja wybrzmiewa szczególnie w sytuacji, gdy ceny gazu w Europie wzrosły w związku z wojną w Iranie o ponad 60%. W tym kontekście należy zauważyć, że przewidywane na maj br. niemieckie ceny energii elektrycznej (oparte na kontraktach terminowych) będą czterokrotnie wyższe niż we Francji, która jest największym europejskim producentem energii jądrowej.

Reiche stwierdziła wprost: „Możemy zdecydować, że nie jesteśmy zainteresowani. Potem trzymamy się gazu i stajemy się bardziej zależni od jednego źródła energii. Albo możemy powiedzieć, że znów interesujemy się technologią”. Jej zdaniem Niemcy „ze swoją wiedzą inżynieryjną muszą być reprezentowane w międzynarodowych komitetach, a jeśli zajdzie taka potrzeba, muszą być również gotowe inwestować w Europie”. Jak dodała, Niemcy „w żaden sposób nie powinny sprzeciwiać się innym państwom, które chcą pójść tą drogą”. Następnie podkreśliła: „Każdy, kto stoi z boku i tylko komentuje, traci wpływ. Musisz być na boisku, jeśli chcesz grać”. 

Należy przypomnieć, że uzależnienie od gazu obróciło się przeciwko Niemcom po pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 r. Zmusiło to Berlin do zaprzestania importu rosyjskiego surowca. Niemcy musiały sięgnąć po skroplony gaz ziemny, głównie z USA, który obecnie stanowi około 10% ich dostaw gazu. Utrzymujące się wysokie koszty energii od tego czasu mocno obciążają niemiecki przemysł. W drugiej połowie 2025 r. ceny gazu dla gospodarstw prywatnych były o 79% wyższe niż w 2021 r. W tym samym czasie ceny energii elektrycznej wzrosły o 23%. Jak przewidują eksperci, „szok” cenowy energii zniweluje ponad połowę prognozowanego na 2026 r. wzrostu PKB – zamiast 1,3% będzie to tylko 0,6%. Komplikuje to wysiłki Niemiec na rzecz przyciągania zagranicznego kapitału i przeprowadzania reform mających na celu ożywienie niemieckiej gospodarki. Apel szefowej resortu gospodarki o przemyślenie kwestii powrotu do energii jądrowej ma więc swoje uzasadnienie. Jest też próbą odebrania głosów konkurencyjnym siłom politycznym w Niemczech. (W. Ostant)

https://www.ft.com/content/96676f06-9cd5-434e-8314-e880ae7f6b93?syn-25a6b1a6=1


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu plików cookie w Twojej przeglądarce.

Opcje dostępności