Niemieckie media o rozmowach Witkoffa i Kushnera w Moskwie
#Niemcy #Ukraina #Rosja #USA #planpokojowy
Pobyt amerykańskich wysłanników Steve’a Witkoffa i Jareda Kushnera w Moskwie oraz ich rozmowy z Władimirem Putinem i jego doradcami Jurijem Uszakowem i Kiriłłem Dmitrijewem, 2-3 grudnia 2025 r., w niemieckich mediach głównego nurtu oceniono w większości krytycznie. Zwracano uwagę nie tylko na to, że trwające blisko 5 godzin spotkanie nie doprowadziło do wypracowania kompromisu, ale też np. na kompetencje amerykańskich wysłanników.
Na łamach konserwatywnej „Frankfurter Allgemeine Zeitung” zauważono, że przy niskich oczekiwaniach wobec spotkania trwająca tak długo rozmowa może świadczyć o tym, że Witkoff nie ograniczył się jedynie do „posłusznego zanotowania rosyjskich żądań wobec Ukrainy, aby później przekazać je Donaldowi Trumpowi”. Fakt ten dziennik uznał już za pewien sukces. Jednocześnie podkreślono, że styl politycznego działania Trumpa nie pozwala przewidzieć, czy nieustępliwa postawa Putina, nawet wobec Kushnera, zięcia amerykańskiego przywódcy, skłoni go do utrzymania wsparcia dla Ukrainy, czy raczej doprowadzi do wywarcia presji na Wołodymyra Zełenskiego, zmuszając ukraińskiego prezydenta do dalszych ustępstw.
Lewicowy dziennik „taz” zwrócił uwagę, że mimo upokarzającego sposobu potraktowania amerykańskich wysłanników, których Putin przyjął dopiero po blisko trzech godzinach oczekiwania, rozmowy dotyczyły nie tylko kwestii pokojowych, lecz także potencjalnej współpracy gospodarczej USA i Rosji. Według dziennika to właśnie ten aspekt może stanowić dla administracji Trumpa główny cel wysiłków na rzecz pokoju, co nie wróży dobrze Ukrainie.
Do spotkania w Moskwie odniosła się także niemiecka prasa lokalna. Na łamach „Kölner Stadt-Anzeiger” oceniono spotkanie Witkoffa i Kushnera z Putinem jako „dyplomatyczną farsę”, zauważając, że de facto odrzucenie przez Putina planu pokojowego, wypracowanego przy udziale Ukrainy i „koalicji chętnych”, nie powinno dziwić Europejczyków. Wynika to z faktu, że – jak napisano – dalekosiężnym celem Moskwy pozostaje całkowita kapitulacja Ukrainy. Bremeński „Weser Kurier” wskazał z kolei na strukturalną słabość amerykańskich rozmówców, określając Witkoffa i Kushnera mianem „dyplomatów-dyletantów”, którzy nie mają szans w starciu z doświadczonym „mistrzem intryg”, jakim jest Putin.
Portal „T-Online” zwrócił uwagę, że mimo osłabienia Rosji sankcjami i kosztami trwającej wojny wciąż udaje jej się ogrywać USA. Dotyczy to zarówno Trumpa, pragnącego uchodzić za „prezydenta pokoju”, jak i jego poprzednika Joe Bidena, podatnego na rosyjski szantaż nuklearny. W konkluzji stwierdzono, że wobec braku dalszego amerykańskiego wsparcia dla Ukrainy to Europa musi jak najszybciej osiągnąć większą samodzielność - zarówno w zakresie pomocy dla Kijowa, jak i w polityce obronnej. (V. Savinok)
https://www.dw.com/uk/nimecka-presa-pro-zustric-u-kremli-fars-zamist-diplomatii/a-75016547
https://www.faz.net/aktuell/politik/ukraine/witkoff-in-moskau-zu-gast-bei-bekannten-110795944.html