Politycy niemieccy o zapowiedzi Trumpa dotyczącej podniesienia ceł
#Merz #Trump #Klingbeil #ManfredWeber #ACI #bazooka
Niemcy, podobnie jak większość państw europejskich, wobec których prezydent Donald Trump skierował groźby wprowadzenia nowych taryf celnych, zostały zmuszone do zajęcia stanowiska. Główne państwa członkowskie Unii Europejskiej zgadzają się co do tego, że trzeba przeciwstawić się Trumpowi, a przynajmniej przygotować środki odwetu.
Już w poniedziałek, 19 stycznia 2026 r., wicekanclerz Niemiec i minister finansów Lars Klingbeil z SPD wraz ze swoim francuskim odpowiednikiem Rolandem Lescure poinformowali, że Europa „pracuje nad jednolitą, wyraźną odpowiedzią”. Klingbeil dodał: „Jesteśmy zgodni - Niemcy i Francja nie dadzą się szantażować”. Komentując tę wypowiedź wicekanclerza, wysoki rangą urzędnik francuski uznał, że „następuje konwergencja z Niemcami, ich przebudzenie, zrozumienie faktu, że musimy przestać być naiwni”.
Wśród rozważanych na poziomie UE działań wobec USA jest najpierw wprowadzenie ceł odwetowych na amerykańskie towary o wartości 93 mld euro, a następnie zastosowanie tzw. instrumentu przeciwko gospodarczemu szantażowi (ACI), uważanego za gospodarczą „bazookę”, ponieważ umożliwia asymetryczne kontruderzenie, w tym zakaz eksportu i kary, np. w stosunku do amerykańskich usługodawców. Do użycia tego instrumentu wezwał np. prezydent Francji, a i Niemcy uznały za zasadne, aby nad nim pracować.
Próbą nacisku na Trumpa może być także wstrzymanie zatwierdzenia przez Parlament Europejski umowy handlowej UE-USA, wynegocjowanej przez Ursulę von der Leyen i Trumpa w lipcu 2025 r. i przewidzianej do poddania głosowaniu 26 stycznia br. Poinformował o tym w specjalnym oświadczeniu Manfred Weber z CSU, przewodniczący Europejskiej Partii Ludowej (EPL). Weber napisał, że wobec narastających napięć między USA a Europą nie dojdzie teraz do ratyfikacji umowy handlowej. „EPL popiera umowę handlową UE-USA, ale ze względu na groźby Donalda Trumpa dotyczące Grenlandii nie jest możliwe na tym etapie jej zatwierdzenie. 0-procentowe cła na amerykańskie towary muszą zostać wstrzymane”.
W takim kontekście, zwłaszcza wobec pomysłu zastosowania tak drastycznego środka jak ACI, stosunkowo łagodnie zabrzmiały słowa kanclerza Friedricha Merza. Skrytykował on wprawdzie amerykańskie groźby podniesienia ceł, jednak był dość powściągliwy w kwestii środków odwetowych. „Chcemy jako Europejczycy działać rozważnie i odpowiednio. Jesteśmy zgodni, że należy unikać jakiejkolwiek eskalacji sporu” - oświadczył Merz po naradzie kierownictwa CDU w Berlinie, 19 stycznia br. Niewątpliwie kanclerz Merz ma świadomość konsekwencji dalszej eskalacji napięć z Trumpem, nie tylko dla gospodarki niemieckiej, ale także dla losów wojny na Ukrainie. Tym bardziej że i potencjał szantażu oraz reakcji ze strony USA jest duży. (J. Kiwerska)
https://www.sueddeutsche.de/meinung/eu-usa-zoelle-groenland-kommentar-li.3371569?reduced=true