Przejdź do treści
Serwis Instytutu Zachodniego

Rozpoczął się proces w sprawie Nord Stream

#NordStream #Sabotaż #Niemcy #SerhijKuzniecow #WyższySądKrajowy #Merz

W procesie karnym w sprawie wysadzenia gazociągów Nord Stream na Morzu Bałtyckim we wrześniu 2022 r., który rozpoczął się 14 października 2026 r. w Wyższym Sądzie Krajowym w Hamburgu, sądzony jest obywatel Ukrainy Serhij Kuzniecow, były wojskowy. Według postawionych zarzutów miał on dowodzić niewielką grupą dywersyjną, która podpłynąwszy na jachcie „Andromeda” do gazociągów Nord Stream, podłożyła ładunki wybuchowe na głębokości 80 metrów. Ich eksplozja spowodowała trwałe uszkodzenie infrastruktury. Prokuratura twierdzi, że rurociągi były chronione jako obiekty cywilne przez międzynarodowe prawo humanitarne i nie stanowiły legalnego celu wojskowego. Akt oskarżenia wymienia także inne zarzuty wynikające z kodeksu karnego, w tym 6 zarzutów spowodowania wybuchu, niszczenia infrastruktury i zakłócania usług publicznych. 

Należy wspomnieć, że oprócz rosyjskiego koncernu energetycznego Gazprom konsorcjum stojące za Nord Stream 1 obejmowało także niemieckie spółki Wintershall Dea AG i E.ON, francuską ENGIE oraz holenderską firmę N.V. Nederlandse Gasunie. Z kolei Nord Stream 2 był spółką w pełni zależną od Gazpromu. Około połowa rocznego zużycia gazu przez Niemcy była w 2021 r. importowana przez tę właśnie infrastrukturę krytyczną. Gdy dokonywano sabotażu, gaz już jednak nie płynął, ponieważ Rosja zablokowała Nord Stream 1 z powodu rzekomych problemów technicznych, a na uruchomienie Nord Stream 2 nie zezwolił ówczesny kanclerz Olaf Scholz. 

W przypadku tego bezprecedensowego procesu chodzi nie tylko o straty, jakie poniosły niemieckie i międzynarodowe koncerny, ale również o określone konsekwencje polityczne. Media podkreślają, że kanclerz Friedrich Merz mógł nakazać bezpośrednio ministrowi sprawiedliwości umorzenie śledztwa – zgodnie z Ustawą Zasadniczą kanclerz ma takie prawo ze względu na interes państwa. Tak się jednak nie stało. Rządząca koalicja CDU/CSU-SPD nie chciała wpływać na bieg procesu ani spowodować zablokowania śledztwa nie tylko z uwagi na przywiązanie do legalizmu. Chodzi też o to, że podobna ingerencja mogłaby wzmocnić wysokie już notowania AfD, która zdecydowanie opowiada się za wstrzymaniem pomocy dla Ukrainy oraz powrotem do relacji z Rosją, w tym za ponownym uruchomieniem gazociągów Nord Stream. Taka interwencja w wymiar sprawiedliwości zostałaby więc wykorzystana propagandowo przez tę skrajnie prawicową siłę. (W. Ostant)

https://www.ndr.de/nachrichten/info/liveblog-zum-nord-stream-prozess-kein-wort-des-beschuldigten,nord-stream-prozess-liveblog-100.html  

https://www.tagesschau.de/inland/prozess-nord-stream-100.html


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu plików cookie w Twojej przeglądarce.

Opcje dostępności