Szef rosyjskiego MSZ krytykuje kanclerza Merza i uderza w Niemcy
#Niemcy #Rosja #Merz #Ławrow #Ukraina #ZwiązekRadziecki
Rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow skierował pod adresem kanclerza Friedricha Merza słowa, które niemieckie media zinterpretowały jako ostrzeżenie. W wywiadzie dla państwowej agencji TASS szef rosyjskiej dyplomacji – cytując wypowiedź Merza o tym, że Niemcy „znowu będą najważniejsze w Europie” – ostrzegł: „Jeżeli jesteś na tyle szczery, bądź gotowy”. Ławrow nie sprecyzował jednak, na co dokładnie kanclerz miałby być „gotowy”.
Wypowiedź Ławrowa padła w kontekście historycznym – II wojny światowej. Rosja ponownie walczy z „bezpośrednimi następcami i potomkami nazistów” – stwierdził Ławrow. Jego zdaniem przeciwnicy Moskwy występują obecnie w podobnym składzie jak państwa walczące przeciwko Związkowi Radzieckiemu. Zaliczył do nich Niemcy, przywołując deklaracje Merza na temat wzmacniania niemieckiej armii. Według rosyjskiego ministra polityka Berlina świadczy o powrocie niemieckich ambicji dotyczących dominowania w Europie.
Szef rosyjskiej dyplomacji zarzucił państwom zachodnim, że po 1945 r. wykorzystywały byłych niemieckich wojskowych do budowania struktur wymierzonych w ZSRR. Obecną pomoc dla Ukrainy, rozbudowę Bundeswehry i wzrost wydatków obronnych Ławrow przedstawiał jako kontynuację tej samej polityki. Oświadczył, że „neonazizm powraca otwarcie”, a Rosja nie ma innego wyboru, jeżeli chce zachować własną „cywilizację”.
Ławrow podtrzymał twarde stanowisko w sprawie kontynuowania agresji na Ukrainie i możliwości zawieszenia broni. Pomysł, aby w przypadku rozejmu na Ukrainie zostały tam rozmieszczone siły państw zachodnich, nazwał ultimatum i próbą zamrożenia konfliktu. Podkreślił, że Rosja musi polegać przede wszystkim na sobie i „zwyciężyć”, ponieważ inne państwa obserwują, jak zakończy się rosyjsko-ukraiński konflikt zbrojny.
Choć władze Niemiec oraz politycy niemieccy nie zareagowali na wywiad Ławrowa, to w niemieckiej prasie jego wypowiedzi zostały odebrane jako kolejny element zaostrzającej się rosyjskiej retoryki wobec Berlina. Uznano je też za otwartą groźbę eskalacji wojny hybrydowej. (V. Savinok)