Zapowiedź Trumpa 25-procentowych ceł na samochody z UE
#Niemcy #USA #Trump #Merz #cła #samochody
Donald Trump ogłosił w ostatni weekend znaczące podniesienie ceł na samochody osobowe i ciężarowe importowane z Unii Europejskiej – z 15% do 25%. Nowe stawki miałyby wejść w życie w krótkim terminie. Jako uzasadnienie amerykański prezydent wskazał rzekome niedotrzymanie przez stronę unijną warunków porozumienia wynegocjowanego w lipcu 2025 r. Komisja Europejska (KE) odrzuca te zarzuty, podkreślając, że proces ratyfikacji umowy w Parlamencie Europejskim pozostaje w toku. Choć regularne zapowiedzi podwyżki ceł wpisują się w szerszą strategię administracji Trumpa, zakładającą wykorzystanie presji taryfowej w celu skłonienia zagranicznych producentów do lokowania produkcji bezpośrednio w USA, tym razem sprawa ma nieco inny charakter.
W Europie nowe groźby Trumpa postrzegane są przede wszystkim w kontekście napięć politycznych między Waszyngtonem a Berlinem, w tym krytycznych wypowiedzi kanclerza Friedricha Merza na temat wojny z Iranem. Merz stwierdził 27 kwietnia 2026 r., że administracja amerykańska wyraźnie nie ma strategii zakończenia wojny z Iranem oraz że reżim irański upokorzył cały naród amerykański.
Potencjalne skutki gospodarcze wprowadzenia 25-procentowych ceł byłyby szczególnie dotkliwe dla Niemiec jako głównego eksportera samochodów do USA. Zgodnie z szacunkami KE już przy stawce 20% eksport w tym sektorze staje się w dużej mierze nieopłacalny, natomiast poziom 25% mógłby prowadzić do praktycznego zaniku wymiany handlowej. Analizy Instytutu Gospodarki Światowej w Kilonii wskazują, że krótkoterminowe straty produkcji w sektorze motoryzacyjnym mogą sięgnąć ok. 15 mld euro, a w dłuższej perspektywie – nawet 30 mld euro.
Eskalacja napięć handlowych utrudnia jednocześnie proces ratyfikacji wynegocjowanego wcześniej porozumienia UE–USA. Umowa ta od początku budziła kontrowersje w Parlamencie Europejskim, m.in. ze względu na postrzegany asymetryczny charakter zobowiązań – KE zgodziła się na daleko idącą liberalizację dostępu do rynku UE dla towarów amerykańskich przy jednoczesnym utrzymaniu wyższych stawek celnych po stronie USA. Wątpliwości wobec kształtu porozumienia zgłaszała również część unijnych urzędników, w tym dyrektor generalna Dyrekcji Generalnej ds. Handlu i Bezpieczeństwa Gospodarczego KE Sabine Weyand, która wskazywała na potencjalną niezgodność niektórych jego elementów z zasadami Światowej Organizacji Handlu.
Działania administracji Trumpa wzmacniają sceptycyzm części eurodeputowanych, którzy postulują wprowadzenie dodatkowych zabezpieczeń, takich jak ograniczenie czasowe obowiązywania umowy czy mechanizmy umożliwiające jej zawieszenie w przypadku naruszenia ustaleń przez stronę amerykańską. Jednocześnie Waszyngton naciska na szybkie i bezwarunkowe wdrożenie uzgodnionych obniżek ceł. (R. Szymanowski)
https://www.ft.com/content/2dd4b92c-4764-4bc5-a3a6-1418e0ccec58?syn-25a6b1a6=1