Przejdź do treści
W dniach od 31.08 2026 do dnia 20.09.2026 r. księgarnia internetowa Instytutu Zachodniego będzie nieczynna.
Serwis Instytutu Zachodniego

Zawirowania z umową handlową UE-USA

#cła #UE #USA #umowahandlowa #Trump #MarošŠefčovič

Amerykański ambasador przy Unii Europejskiej wezwał w ubiegłym tygodniu, 24 kwietnia 2026 r., do zatwierdzenia umowy handlowej zawartej między UE a Stanami Zjednoczonymi w lipcu 2025 roku. Umowa zobowiązywała UE do zniesienia ceł na amerykańskie artykuły przemysłowe, zakupu amerykańskiej energii o wartości 750 mld dol. oraz zwiększenia inwestycji w USA o 600 mld dol. W zamian strona amerykańska zgodziła się nałożyć cła na większość importu z UE w wysokości 15%, a nie – jak wcześniej groził Donald Trump – w wysokości 30%. Andrew Puzder, mówiąc, że „umowa to umowa”, zaapelował o przyjęcie zawartego porozumienia bez większych zmian. Zagroził też, że trzeba będzie negocjować nową umowę, gdyby do jej obecnej postaci wprowadzone zostały modyfikacje. 

Tymczasem trzy instytucje unijne – Rada Europejska, Parlament Europejski i Komisja Europejska – nadal prowadzą rozmowy w sprawie sfinalizowania prac nad wejściem porozumienia w życie. Dodajmy, że Parlament Europejski pod koniec stycznia br. wstrzymał ratyfikację umowy w reakcji na wywołane działaniami Trumpa napięcia wokół Grenlandii. Problem obecnie polega na tym, że Francji zależy, aby wprowadzić do dokumentu specjalne zabezpieczenia uwzględniające nowe elementy w sytuacji międzynarodowej. Związane są one z groźbami Trumpa dotyczącymi przejęcia Grenlandii oraz z orzeczeniem Sądu Najwyższego w USA, unieważniającym wcześniejsze, restrykcyjne taryfy celne, wprowadzone przez administrację amerykańską wobec większości państw. Decyzja Sądu Najwyższego oznacza, że UE ma obecnie takie same – 10-procentowe – taryfy jak reszta świata. 

Proponowane przez Francję zabezpieczenia obejmują klauzulę „wschodu słońca”, która uzależniałaby zniesienie ceł na amerykańskie towary od ograniczenia amerykańskich ceł na produkty pochodne od stali. Drugi element – klauzula „wygaśnięcia” – oznaczałby, że umowa wygasa 31 marca 2028 r., czyli na około 10 miesięcy przed odejściem Trumpa z urzędu prezydenta. Mówi się także o „hamulcu awaryjnym”, który automatycznie zawieszałby porozumienie, gdyby np. USA zagroziły integralności terytorialnej państw członkowskich UE.

Podczas gdy Francja ma poparcie Parlamentu Europejskiego, to większość państw UE jest zdeterminowana, aby zachować dotychczasową treść umowy i nie wprowadzać klauzul. Tej grupie przewodzą Niemcy, które obawiają się, że zmiany doprowadzą do kolejnych napięć w relacjach transatlantyckich. Konfrontacyjne stanowisko wobec USA odrzucają też m.in. Włochy, Holandia, Grecja, Szwecja, Dania, Irlandia, Litwa, Łotwa i Estonia. Państwa te mają poparcie Komisji Europejskiej, której komisarz ds. handlu Maroš Šefčovič konsekwentnie dąży do szybkiej ratyfikacji dokumentu, mówiąc – podobnie jak amerykański ambasador – że „umowa to umowa”. (J. Kiwerska)        

https://www.politico.eu/article/eu-resist-france-call-overhaul-us-trade-deal/         

https://www.politico.eu/article/a-deal-is-a-deal-us-donald-trump-ambassador-tells-eu/


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu plików cookie w Twojej przeglądarce.

Opcje dostępności