Dokument nie tylko historyczny. Sześćdziesiąta rocznica ogłoszenia Orędzia polskich biskupów o wybaczeniu
Przypadająca 18 listopada 60. rocznica ogłoszenia Orędzia polskich biskupów do ich niemieckich braci w Chrystusie, powstałego w atmosferze kończącego się właśnie Soboru Watykańskiego II i związanego z przygotowaniami do obchodów Millennium Chrztu Polski, jest okazją do przypomnienia historycznych okoliczności przygotowania i recepcji tego dokumentu, ale także rosnącego rezonansu, z jakim oddziałuje na relacje między narodami – nie tylko w Europie.
Geneza i okoliczności powstania listu przypominającego tysiącletnią historię sąsiedztwa Polaków i Niemców, zakończonego słowami „udzielamy wybaczenia i prosimy o nie”, oraz jego następstwa zostały opisane m.in. w publikacjach Anny Wolff-Powęskiej, Piotra Madajczyka, Zygmunta Zielińskiego, Roberta Żurka, Klausa Ziemera czy Wojciecha Kucharskiego. Upływ lat, swoboda badań oraz niepomiernie większa dostępność archiwów pozwalają ujmować soborową wymianę korespondencji episkopatów Polski i Niemiec w kontekstach dalece wykraczających poza doraźną reakcję władz PRL i ich machiny propagandowej. Powstały w dyskrecji list oraz reakcja nań niemieckich adresatów zostały po latach zrelacjonowane przez świadków tamtych wydarzeń, wśród których znalazł się ks. prof. Jan Krucina, sekretarz kard. Bolesława Kominka, inicjatora listu. Kwerendy archiwalne prowadzone w instytucjach publicznych oraz kościelnych pozwoliły poznać rękopisy i przygotowywane kolejne wersje dokumentów – zarówno orędzia biskupów polskich, jak i odpowiedzi niemieckiego episkopatu (publikacje Wojciecha Kucharskiego oraz Lucyny Ratkowskiej-Widlarz).
Równolegle z niezwykle interesującą historiografią lokuje się wymiar etyczny Orędzia i jego oddziaływanie na relacje między narodami. Napisany 20 lat po zakończeniu II wojny światowej list biskupów nie powstał w ideowej próżni − poprzedziły go pierwsze próby dialogu podejmowane przez środowiska ewangelików niemieckich (założona w 1958 r. organizacja Akcja Znaki Pokuty, Memorandum z Tybingi 1961 r., Memorandum Wschodnie EKD 1965 r.) oraz inicjatywy chrześcijańskich intelektualistów zarówno z Polski, jak i obu państw niemieckich, a także nieoficjalne kontakty polityków, spośród których trzeba wspomnieć wizytę w RFN w 1958 r. Stanisława Stommy z Koła Poselskiego „Znak”. W niesprzyjających okolicznościach politycznych te gesty i działania miały wagę symboliczną, a choć nie przekładały się na zasadniczą zmianę świadomości społeczeństw po obu stronach Odry, po
1989 r. okazały się moralnym fundamentem dialogu i oficjalnie otwartego procesu porozumienia polsko-niemieckiego. Demokratyczny przełom u progu lat 90. pozwolił przypomnieć Orędzie i rozwinąć jego badania historyczne, a spojrzenie na dokument z perspektywy jego następstw w relacjach polsko-niemieckich nadało mu nowego wymiaru. Wpisane w łańcuch niełatwych dziejów wojny, nienawiści oraz porozumienia i pojednania Orędzie odżyło jako gest konstytutywny dla kolejnych dokumentów diagnozujących potrzebę stałej troski o pokojowy dialog społeczeństw w odbudowującej swoją jedność Europie.
Podpisane przez kard. Józefa Glempa oraz bpa Karla Lehmanna 21 listopada 1995 r. w Warszawie Wspólne słowo polskich i niemieckich biskupów z okazji trzydziestej rocznicy wymiany listów (1965-1995) doceniło dialog chrześcijan świeckich i duchownych po obu stronach Odry (Akcja Znaki Pokuty, Pax Christi, Dzieło Maksymiliana Kolbego). Zasadniczą rolę w procesie porozumienia przypisano rosnącej liczbie osób, które w parafiach, diecezjach, związkach i ruchach kościelnych „dążyły do spotkania w duchu wspólnej wiary” zarówno w czasach podziału Niemiec, jak i już po zjednoczeniu. Ruch „Solidarności” w Polsce, „wyrosły na podłożu moralnym, a nierzadko także i religijnym”, został uznany za przyczynę przełomu, a świadczona przez Niemców w latach kryzysu pomoc pozwalała na rozwój kontaktów na kolejnych płaszczyznach, także kulturalnych i naukowych. Biskupi z wdzięcznością mówili o przezwyciężeniu totalitaryzmu i szansach kontynuowania pojednania − już w ramach jednoczącej się Europy. Zasadniczym motywem dokumentu było poparcie Kościoła w obu krajach dla procesu odbudowy europejskiej jedności – szczególnie dotyczyło to Polski stojącej u początku drogi do członkostwa w Unii Europejskiej. Wspólny głos polskich i niemieckich biskupów afirmujący integrację europejską był w 1995 r. pierwszym oficjalnym dokumentem, w którym Episkopat Polski wyraził poparcie dla udziału Polski w tym procesie.
Dekadę później Wspólne oświadczenie konferencji Episkopatów Polski i Niemiec z okazji 40. rocznicy wymiany listów między oboma episkopatami w roku 1965 podpisano w Fuldzie i Wrocławiu. Odnosiło się ono do ówczesnego stanu relacji polsko-niemieckich i zawierało przestrogę przed instrumentalizacją historycznych krzywd oraz przemilczaniem pozytywnych dokonań w dialogu sąsiadujących narodów. Przypominano, że porozumienie nie jest jednorazową cezurą, lecz procesem wymagającym systematycznej dbałości kolejnych pokoleń.
Proces porozumienia polsko-niemieckiego ma także swoje odległe geograficznie reminiscencje, sięgające Dalekiego Wschodu. Utrata suwerenności i wyniszczająca okupacja były podobnym doświadczeniem Korei w relacjach z Japonią, a historyczne zaszłości i podtrzymywane tabu trudno przełamać jednorazowymi deklaracjami przywódców, nawet
pomimo obecnej kooperacji obu państw na płaszczyźnie bilateralnej i międzynarodowej. Nad obu społeczeństwami nadal ciążą spory o uznanie zaciągniętych win, interpretację historii oraz reparacje. Postępy porozumienia polsko-niemieckiego przyciągają uwagę azjatyckich badaczy oraz publicystów już od połowy lat 90., sięgają jednak wcześniejszej symboliki: klęknięcia kanclerza Willy'ego Brandta przed Pomnikiem Bohaterów Getta w Warszawie w 1970 r. oraz kontaktów środowisk kościelnych, w tym Orędzia z 1965 r. Można krytykować nadmierną wagę przywiązywaną do gestu kanclerza Brandta, który strona koreańska podsuwa Japończykom jako wzór postawy dawnego agresora proszącego o przebaczenie, przy jednoczesnych deficytach tworzenia szerokiej świadomości społeczeństw otwartych na porozumienie. Mimo różnic dzielących chrześcijaństwo i konfucjanizm zbieżny pozostaje szacunek dla człowieka, co powinno otwierać drogę do pojednania.
Zainteresowanie doświadczeniami polsko-niemieckiego porozumienia i poszukiwanie w nich wskazówek dla relacji koreańsko-japońskich znajduje coraz częściej odzwierciedlenie w publikacjach naukowych (w Polsce pisze o tym Olga Barbasiewicz) oraz konferencjach międzynarodowych (The Asian Institute for Policy Studies w Seulu w 2011 r., konferencja PAN w Warszawie w 2015 r., a także konferencja we Wrocławiu, towarzysząca tegorocznym obchodom 60. rocznicy Orędzia biskupów).
Dr Natalia Jackowska