Debata nad oświadczeniem kanclerza Merza o Ukrainie
#Niemcy #Ukraina #Merz #Weidel #Wagener
Występując 29 stycznia 2026 r. w Bundestagu, kanclerz Friedrich Merz nie tylko mówił o zmianach w porządku światowym oraz konieczności wzmocnienia Europy, ale odniósł się także do wojny na Ukrainie. Kanclerz Niemiec podkreślił, że jednym z kluczowych czynników siły Europy pozostaje dalsze wspieranie Ukrainy, które – jak dodał – leży również w interesie Niemiec. Nawiązał też do prowadzonych pod patronatem administracji amerykańskiej negocjacji rosyjsko-ukraińskich, stwierdzając, że „Europejczykom udało się w tym procesie utrzymać Stany Zjednoczone po swojej stronie”.
Odpowiadając na wystąpienie kanclerza, Alice Weidel, współprzewodnicząca AfD, wskazała, że „w niemieckim interesie leży szybkie zakończenie wojny na Ukrainie”. Wezwała Merza do podjęcia rozmów pokojowych w celu „obrony strategicznych interesów” Niemiec. W takim kontekście podkreśliła, że zadaniem rządu powinno być niedopuszczenie do członkostwa Ukrainy w Unii Europejskiej i NATO. Zażądała nie tylko wstrzymania kolejnych transz pomocy dla Kijowa, ale również wyegzekwowania od Ukrainy rekompensat za zniszczenie gazociągów Nord Stream, w co – jej zdaniem – „Kijów jest oczywiście uwikłany”.
Z kolei Britta Haßelmann, współprzewodnicząca frakcji Zielonych, zarzuciła rządowi „porzucenie Ukrainy” w obliczu nasilonych rosyjskich ataków wymierzonych w infrastrukturę cywilną i energetyczną tego kraju. W takiej sytuacji i wobec narastającej katastrofy humanitarnej na Ukrainie jedno zdanie kanclerza o zamiarze kontynuowania pomocy „zdecydowanie nie wystarcza” – stwierdziła Haßelmann. Następnie zażądała od Merza wyraźnego i znaczącego zwiększenia wsparcia dla Kijowa.
Jan van Aken, współprzewodniczący frakcji Die Linke, choć powtórzył, że jego partia potępia rosyjską agresję na Ukrainę, to oskarżył Zielonych, wywodzących się – jak przypomniał – z ruchu pokojowego, o hipokryzję i odejście od własnych zasad. Krytykował ich konsekwentne apele o dostarczenie Ukrainie kolejnych rodzajów uzbrojenia. Przekonywał, że dalsze dostawy broni „nie przyniosą zbawienia” w trwającym konflikcie. Jedyną realną alternatywą pozostaje „droga dyplomacji”, którą – zdaniem polityka Die Linke – powinien podążać kanclerz Merz w podejściu do wojny na Ukrainie. (V. Savinok)