Kanclerz Merz w Davos i Brukseli: „Czas na asertywną Unię”
#Niemcy #USA #Merz #Grenlandia #konkurencyjność #Trump #bazooka #Davos
Występując na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos, a następnie na nadzwyczajnym szczycie Unii Europejskiej w Brukseli (oba wystąpienia 22 stycznia 2026 r.), kanclerz Niemiec wpisał się w dominujący ton wypowiedzi innych polityków o tym, że nastąpił koniec starego porządku światowego. Friedrich Merz stwierdził, że wkroczyliśmy w „erę polityki wielkich mocarstw”, opartą na sile, potędze i – gdy zajdzie taka potrzeba – przemocy. Wezwał więc Europę do jedności i asertywności, podkreślając, że kontynent europejski nie może być jedynie „przedmiotem” działań innych graczy, lecz musi aktywnie kształtować nową rzeczywistość.
Wcześniej, w związku z narastającym napięciem wywołanym oświadczeniami prezydenta Donalda Trumpa, kanclerz poparł przygotowanie przez UE twardych środków odwetowych wobec USA, w tym ewentualne użycie „bazooki”, czyli instrumentu przeciwko wymuszeniom ekonomicznym (Anti-Coercion Instrument, ACI). Jest to najpotężniejsza broń handlowa UE, która pozwala zablokować zagranicznym firmom dostęp do jednolitego rynku, choć dotychczas nie została ona przetestowana w praktyce. Mimo że deklaracja Trumpa o rezygnacji z użycia siły militarnej wobec Grenlandii i wycofanie gróźb dotyczących ceł chwilowo uspokoiły sytuację, to Bruksela pozostaje w gotowości do użycia tych narzędzi w przypadku kolejnej zmiany kursu administracji amerykańskiej.
Ze swej strony rząd Niemiec dowodził, że Europa nie może teraz „osiąść na laurach”, lecz musi wyciągnąć wnioski z nieprzewidywalności obecnej administracji USA. W tym celu Merz już teraz zacieśnia współpracę z premier Włoch Giorgią Meloni. Duet ten zaproponował radykalne reformy, takie jak „hamulec biurokratyczny”, czasowe wstrzymanie tworzenia nowego prawa oraz gruntowną modernizację budżetu UE. Będzie to omawiane 12 lutego br. na nieformalnym spotkaniu liderów państw członkowskich UE, poświęconym wzmocnieniu konkurencyjności Europy.
Jednocześnie Niemcy naciskają na szybkie sfinalizowanie umów handlowych UE z Indiami, Meksykiem czy Indonezją. Chodzi o zmniejszenie zależności od rynku amerykańskiego. W takim kontekście kanclerz Niemiec ostro skrytykował Parlament Europejski za decyzję o skierowaniu podpisanej właśnie umowy z krajami Mercosur do Trybunału Sprawiedliwości UE w celu zbadania jej zgodności z innymi aktami unijnymi. Merz uznał wykorzystanie tej procedury za kolejną zbędną przeszkodę biurokratyczną, hamującą europejską sprawczość. (R. Szymanowski)
https://www.ft.com/content/a9342e79-6a27-4cc5-aeec-fd512c0e89a0