Niemieckie reakcje na „pokojowy plan” Witkoffa-Dmitrijewa
#Niemcy #Ukraina #USA #planpokojowy #Wadephul
Krytycznie oceniany w Europie amerykańsko-rosyjski 28-punktowy plan zakończenia wojny na Ukrainie, wynegocjowany przez Steve’a Witkoffa i Kiryła Dmitrijewa, spotkał się z negatywną reakcją przedstawicieli niemieckiego rządu i niektórych niemieckich polityków. Jak podają media, projekt zakłada daleko idące ustępstwa ze strony Ukrainy: nie tylko przekazanie Rosji wszystkich okupowanych terytoriów, lecz także znaczącą redukcję ukraińskich sił zbrojnych i arsenału dalekiego zasięgu, wprowadzenie języka rosyjskiego jako drugiego języka państwowego oraz zakaz członkostwa Ukrainy w NATO, a nawet stacjonowania wojsk państw trzecich na jej terytorium.
Szef niemieckiej dyplomacji Johann Wadephul oświadczył, że nie otrzymał od strony amerykańskiej żadnych oficjalnych informacji na temat planu, a obecnie priorytetem Europy jest skłonienie Rosji do poważnych rokowań pokojowych. Jak podkreślił, ewentualne porozumienie musi się opierać na pełnym poszanowaniu niepodległości i suwerenności Ukrainy. Poinformował również, że rozmawiał telefonicznie z Witkoffem oraz tureckim ministrem spraw zagranicznych Hakanem Fidanem o „konkretnych pomysłach” deeskalacji konfliktu, wskazując powstrzymanie rosyjskich ataków na infrastrukturę energetyczną jako pierwszy warunek do podjęcia rozmów o zawieszeniu broni.
Thorsten Frei, szef Urzędu Kanclerskiego, określił medialne doniesienia o planie jako „zaskakujące”. Ostrzegł, że jego realizacja oznaczałaby dla Putina osiągnięcie celów, których nie udało mu się osiągnąć militarnie. Taki scenariusz byłby – zdaniem Freia - nieakceptowalny zarówno dla Ukrainy, jak i dla Niemiec. Podobną ocenę przedstawił Roderich Kiesewetter, ekspert ds. bezpieczeństwa frakcji CDU/CSU w Bundestagu, nazywając propozycję Witkoffa–Dmitrijewa „planem kapitulacji” Ukrainy. Zaapelował, by Europa mobilizowała wszelkie zasoby na rzecz Ukrainy tak, jak gdyby była już ona członkiem NATO i Unii Europejskiej. W takim kontekście domagał się m.in. przekazania Kijowowi pocisków manewrujących Taurus. Z argumentem o potrzebie zwiększenia presji militarnej zgodziła się również Katrin Göring-Eckardt z partii Zielonych.
Zupełnie inaczej zareagowała skrajna opozycja. Alice Weidel, współprzewodnicząca AfD, zarzuciła rządowi brak gotowości do „przynajmniej podjęcia drogi dyplomatycznej”, a także wezwała go, by nie odrzucał natychmiast przedstawionego planu. Również Sahra Wagenknecht z BSW zaapelowała o wsparcie amerykańskiej inicjatywy, twierdząc, że Europa — na skutek „pompowania miliardów w skorumpowane ukraińskie bagno i wojnę, której nie da się wygrać” — została zepchnięta na margines dyplomacji. Jako drogę wyjścia z impasu proponowała zniesienie sankcji i odbudowę relacji energetycznych z Rosją w zamian za zawieszenie broni. (V. Savinok)
https://www.tagesschau.de/ausland/europa/ukraine-usa-friedensplan-102.html