Niemieckie reakcje na zaatakowanie pociągu przy granicy polsko-ukraińskiej
#Niemcy #Rosja #Ukraina #Sautter #Pistorius #Wagener
Rosyjski atak dronowy na pociąg relacji Kijów-Warszawa, do którego doszło 13 września 2026 r. w pobliżu przejścia Jagodyn-Dorohusk na granicy polsko-ukraińskiej, został w Berlinie potraktowany jako kolejne rosyjskie działanie eskalacyjne w bezpośrednim sąsiedztwie NATO. Komentując zdarzenie, zastępca rzecznika rządu federalnego Steffen Meyer przypomniał, że Rosja systematycznie atakuje ukraińską infrastrukturę kolejową. Nie zapowiedział jednak zmian w zasadach podróży niemieckich przedstawicieli na Ukrainę, ograniczając się do stwierdzenia, że przy takich wizytach nadal będą obowiązywały najwyższe standardy bezpieczeństwa.
Z kolei szef niemieckiego resortu obrony Boris Pistorius uznał wydarzenie za świadomą eskalację konfliktu, której celem jest spotęgowanie w Niemczech i Europie obaw, że działania wojenne mogą przenieść się poza terytorium Ukrainy i objąć także państwa NATO. Połączył tę ocenę z wezwaniem do zachowania spokoju i podkreślił, że Europa nie powinna dać się sprowokować, ale musi jasno demonstrować zdolność do odstraszania i reakcji w razie dalszego pogorszenia sytuacji. Zwrócił również uwagę na sprzeczność między deklarowaną przez Moskwę gotowością do rozmów pokojowych a kolejnymi działaniami eskalacyjnymi.
Dodatkowy wymiar nadała zdarzeniu obecność niemieckich przedstawicieli w bezpośrednim sąsiedztwie ataku. Według „Der Spiegel” w specjalnym pociągu jadącym z Kijowa znajdował się Günter Sautter, doradca kanclerza Friedricha Merza do spraw polityki zagranicznej i bezpieczeństwa, który wracał właśnie z ukraińskiej stolicy po prowadzonych tam konsultacjach dotyczących ewentualnych rokowań pokojowych. Ten „pociąg dyplomatyczny”, w którym obok Sauttera znajdowali się także inni europejscy politycy, w tym były brytyjski premier Boris Johnson, nie został zaatakowany. W związku ze zdarzeniem zatrzymano go jednak, a część pasażerów ewakuowano.
Najostrzej spośród niemieckich polityków na rosyjski atak zareagował Robin Wagener, rzecznik frakcji Zielonych w Bundestagu ds. Europy Wschodniej, który również podróżował tym specjalnym pociągiem. Określił zdarzenie jako przejaw rosyjskiego terroru wobec ukraińskich cywilów i niebezpieczną eskalację. Jego zdaniem Rosja coraz bardziej świadomie prowadzi działania bezpośrednio przy granicy UE i NATO, a atak należy traktować również jako prowokację wobec państw wspierających Ukrainę. (V. Savinok)
https://www.dw.com/uk/berlin-nazvav-eskalacieu-udar-rf-bila-kordonu-ukraini-z-polseu/a-79264156