Orędzie kanclerza Niemiec na rok 2026
#Merz #Trump #Ukraina #Rosja #gospodarkaniemiecka
W swoim pierwszym telewizyjnym wystąpieniu noworocznym, 31 grudnia 2025 r., kanclerz Friedrich Merz zapowiedział, że rok 2026 może być „rokiem nowych początków”. Nawiązując do przedterminowych wyborów parlamentarnych w lutym 2025 r., stwierdził, że w ich następstwie „utworzono nowy rząd federalny, który postanowił skierować Niemcy na właściwą drogę, działając z determinacją i jasnym wyczuciem kierunku”.
Zdaniem Merza rok 2025 był dla Niemiec i świata czasem poważnych wyzwań. „W Europie szaleje straszna wojna, która stanowi bezpośrednie zagrożenie dla naszej wolności i bezpieczeństwa” - mówił kanclerz. Przyznał, że niemiecka gospodarka znajduje się pod presją koniecznych reform, ale też wysokich kosztów i globalnych wojen handlowych. Ponadto nowe technologie zmieniają świat pracy i sposób życia.
Jako swój główny cel Merz określił „odnowę fundamentów wolności, bezpieczeństwa i dobrobytu”. Kanclerz stwierdził, że będzie to możliwe tylko wówczas, jeśli zostanie zapewniony pokój w Europie. Dodał, że wojna na Ukrainie nie jest dla Niemiec „wojną odległą”, która ich nie dotyczy. „Coraz wyraźniej widzimy, że agresja Rosji była i jest częścią planu wymierzonego w całą Europę” - kontynuował Merz. Przypomniał, że Niemcy codziennie doświadczają sabotażu, szpiegostwa i cyberataków. W takim kontekście mówił o zwiększeniu wydatków na obronę oraz o związanych z tym reformach konstytucyjnych, umożliwiających większe zadłużenie na potrzeby obronności. Wspomniał również o wprowadzeniu dobrowolnej służby wojskowej.
Osobne miejsce kanclerz poświęcił relacjom ze Stanami Zjednoczonymi, podkreślając nowe okoliczności wywołane powrotem Donalda Trumpa do Białego Domu. „Partnerstwo ze Stanami Zjednoczonymi, które od dawna były niezawodnym gwarantem naszego bezpieczeństwa, zmienia się. Dla nas, Europejczyków, oznacza to, że musimy znacznie silniej bronić naszych interesów sami” - konstatował kanclerz.
Odnosząc się do innych wyzwań, szef niemieckiego rządu przyznał, że „strategiczna zależność Niemiec od surowców jest coraz bardziej wykorzystywana jako dźwignia polityczna przeciwko ich interesom”, czego skutki odczuwają różne branże, w tym producenci samochodów. Zapowiedział więc działania rządu w takich obszarach, jak podatki, ceny energii oraz ograniczenie biurokracji. Przyznał, że „opóźnienia w reformach paraliżują potencjał firm” i to w momencie, gdy kreatywność i innowacje są niezbędne, aby przeciwstawiać się globalnej presji. Dodał, że działania Niemiec prowadzone są także na szczeblu unijnym, gdzie „konsekwentnie ogranicza się biurokrację i stawia się na promowanie konkurencyjności”.
Szef rządu nawiązał też do społecznej frustracji wywołanej m.in. trudnościami w realizacji niektórych sztandarowych reform, takich jak zmiany w systemie opieki społecznej. Przyznał rację niezadowolonym, ale równocześnie zadeklarował takie działania, aby Niemcy „skorzystali z tych reform, nawet jeśli zajmie to trochę czasu”.
Stwierdzając na zakończenie, że rok 2026 może się okazać „rokiem nowych początków”, w którym Niemcy i Europa „ponownie nawiążą do dziesięcioleci pokoju, wolności i dobrobytu”, kanclerz podkreślił, że Niemcy muszą pokonać wyzwania własną siłą. „Nie jesteśmy ofiarami okoliczności zewnętrznych. Nie jesteśmy na łasce wielkich mocarstw. Nasze ręce nie są związane” - zakończył w duchu optymizmu niemiecki przywódca. (J. Kiwerska)
https://www.dw.com/en/germany-merz-says-2026-can-be-a-year-of-new-beginnings/a-75344460