Wicekanclerz Niemiec z wizytą w USA
#Niemcy #USA #Klingbeil #Finanse #Grenlandia #surowce #Bessent #Trump
Lars Klingbeil, wicekanclerz i minister finansów Niemiec, przebywał w tym tygodniu w Waszyngtonie, gdzie - obok udziału w rozmowach szefów resortów finansów państw G7 - spotkał się z przedstawicielami administracji amerykańskiej. Najważniejszym w tej części wizyty wicekanclerza było jego spotkanie z amerykańskim sekretarzem skarbu Scottem Bessentem, 12 stycznia 2026 r. Celem rozmowy było wysondowanie warunków dalszej współpracy oraz możliwości jej pogłębienia.
Jeszcze przed wylotem do USA wicekanclerz jednoznacznie odniósł się do niedawnych wypowiedzi prezydenta Donalda Trumpa na temat Grenlandii, podkreślając, że o jej przyszłości mogą decydować wyłącznie Dania i sama Grenlandia. Podobnie jak przebywający w tym samym czasie w USA szef niemieckiej dyplomacji Johann Wadephul, także wicekanclerz Klingbeil stwierdził, że bezpieczeństwo w Arktyce powinno być wzmacniane wspólnie w ramach NATO, a nie poprzez działania przeciwko sojusznikom. Podczas kolacji z Bessentem podkreślił, że Niemcy oczekują od USA poszanowania suwerenności oraz prawa międzynarodowego. Jest to również zbieżne ze wspólnym oświadczeniem podpisanym - obok Niemiec - przez Francję, Włochy, Polskę, Hiszpanię, Wielką Brytanię i Danię. W takim kontekście Klingbeil wezwał do utrzymania konstruktywnego dialogu transatlantyckiego mimo narastających różnic politycznych i strategicznych.
W programie wizyty Klingbeila znalazły się też rozmowy na temat dostępu do kluczowych surowców, w tym pierwiastków ziem rzadkich, istotnych dla technologii i przemysłu. Wicekanclerz opowiedział się za utworzeniem na poziomie Unii Europejskiej funduszu surowcowego, wzorowanego na niedawnym niemieckim rozwiązaniu wspierającym m.in. projekt wydobycia litu w rowie reńskim. Przy okazji omawiano koncepcję wprowadzenia ceny minimalnej dla pierwiastków ziem rzadkich, mającej chronić producentów spoza Chin i ograniczać zależność od rynku chińskiego.
Niemieccy komentatorzy zwracają uwagę, że w trakcie wizyty nie doszło do spotkań z najwyższymi przedstawicielami administracji Trumpa, takimi jak choćby wiceprezydent J.D. Vance, doradcy gospodarczy czy Jerome Powell, szef Rezerwy Federalnej. Jest to interpretowane jako potwierdzenie chłodniejszych relacji na linii Niemcy/Europa-USA. Obserwatorzy w Niemczech wskazują również na ograniczony wpływ urzędników administracji amerykańskiej - nawet tych wysokich rangą - na decyzje prezydenta Trumpa, co może dodatkowo utrudniać dobrą współpracę i wypracowywanie z partnerami europejskimi wspólnych ustaleń. (R. Szymanowski)